Wszystko oparte jest na art. 26 ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji. Osoby które rozpowszechniają niezgodne z prawdą informacje o przedsiębiorstwach, a w szczególności ich kierownikach, dyrektorach czy menedżerach, ale również ich usługach, towarach, cenach i tym podobnych podlegać będzie karze grzywny, lub nawet aresztu karnego.

Tym samym karom podlegają również osoby, które dla korzyści finansowych rozpowszechniają nieprawdziwe informacje na temat swojego przedsiębiorstwa lub jego głównych przedstawicieli. Głównym celem podobnego działania jest zachowanie stabilności na rynku i nie wprowadzanie zamieszania w funkcjonowanie innych, konkurencyjnych przedsiębiorstw czy też samych klientów.

Podlegającymi karze informacjami są wiadomości nieprawdziwe oraz wprowadzające w błąd.

Zarzutu nie można natomiast postawić osobie, która nie miała na celu zaszkodzić danemu przedsiębiorstwu. Mowa tutaj głównie o informacjach o charakterze ocennym oraz obiektywnym ocenianiu rynku. Najczęściej karani są więc przedsiębiorcy, którzy rozgłaszają nieprawdziwe informacje w celu osłabienia konkurencji. Nie ma natomiast znaczenia fakt, czy rozpowszechnione informacje ostatecznie komukolwiek zaszkodziły, czy też nie.

Sytuacja bardzo podobnie wygląda w sytuacji, kiedy oczernienie przedsiębiorstwa ma na celu przyniesienie zysków osobie która to robi bądź osobom trzecim. W tym wypadku natomiast winnymi są nie tylko sami przedsiębiorcy, ale również inne osoby, których działania miały na celu pozyskanie korzyści majątkowych. Karze podlegają zarówno osoby, które doprowadziły skutku swoje działania, jak i te, którym się to nie powiodło. Nie musi dojść do określonego przepływu czy pozyskania majątku.