co grozi za niezgloszenie upadlosci spolki-minW Kodeksie Spółek Handlowych przewidziano kilka przestępstw, które mogą być popełnione przez osoby zasiadające w organach spółek. Jedno z nich to niezgłoszenie w odpowiednim czasie wniosku o upadłość spółki (art. 586 k.s.h.).

Zgodnie z tym przepisem każdy, kto będąc członkiem zarządu spółki lub jej likwidatorem, nie zgłasza wniosku o upadłość spółki mimo powstania warunków to uzasadniających, podlega karze grzywny, karze ograniczenia wolności lub pozbawienia wolności do roku.

Omawiane przestępstwo jest przestępstwem indywidualnym. Jego sprawcą może być więc jedynie osoba wymieniona w przepisie – członek zarządu spółki lub jej likwidator. Członek zarządu odpowiada przy tym niezależnie od tego, jaką funkcję pełni w zarządzie. Każdy członek odpowiada osobno i niezależnie od innych.

Każdy członek zarządu spółki lub jej likwidator może zgłosić wniosek o upadłość spółki samodzielnie, bez uzyskiwania zgody ze strony wspólników. Jeśli wniosek zostanie złożony w terminie przez jednego członka zarządu, inni nie muszą się już obawiać odpowiedzialności karnej. Nie ma też znaczenia to, czy wniosek zostanie uwzględniony czy nie. Już samo jego złożenie zwalnia od odpowiedzialności karnej, o ile jest on wolny od wad formalnych i opłacony.

Omawiane przestępstwo można popełnić tylko umyślnie, ale istnieje domniemanie, że członkowie spółki znają jej kondycję finansową. Dlatego nieumyślność trudno jest udowodnić. W tym przypadku przedmiotem ochrony są z jednej strony interesy wierzycieli, a z drugiej interesy wspólników spółki. Wierzyciele chcą szybkiego zgłoszenia wniosku o upadłość, bo wówczas istnieje szansa na ich zaspokojenie z majątku masy upadłościowej. Wspólnicy z kolei nie chcą narażać się na dalsze straty.

Upadłość zgłasza się w stosunku do dłużnika, który stał się niewypłacalny. Taka sytuacja ma miejsce wówczas, gdy dłużnik utracił zdolność do wykonywania swoich wymagalnych zobowiązań pieniężnych. Czasem trudne jest jednak ustalenie takiego momentu. Warto bowiem pamiętać, że chwilowa utrata płynności finansowej nie musi od razu oznaczać niewypłacalności.

Na ogół uważa się, że dłużnik utracił zdolność do wykonywania swoich wymagalnych zobowiązań pieniężnych, gdy opóźnienie w ich wykonaniu przekracza 3 miesiące. Dłużnik, który jest osobą prawną lub jednostką organizacyjną nieposiadającą osobowości prawnej, której osobna ustawa przyznaje zdolność prawną, jest niewypłacany wtedy, gdy jego zobowiązania przekraczają wartość jego majątku, a taki stan utrzymuje się przez 24 miesiące.

Za omawiane przestępstwo ustawodawca przewidział karę grzywny, karę ograniczenia wolności lub pozbawienia wolności do roku. Są to kary alternatywne. W praktyce jednak organy ścigania rzadko wszczynają postępowania z tego przepisu.